niedziela, 3 maja 2026

Wybierz miłość. Ringo Starr i jego kolejny country'owy album - "Long Long Road".

 

Ringo ciśnie do przodu! Ledwo co wydał w roku 2025 świetny album z muzyką country Look Up, a tu już kolejna płyta pojawiła się na horyzoncie. Jestem zarówno zagorzałym beatlemaniakiem, co sympatykiem solowej twórczości niezrównanego perkusisty Żuczków. Poprzednia płyta artysty tak bardzo zapętliła się w moim odtwarzaczu, że stała się moją ulubioną płytą roku ubiegłego. W międzyczasie Richard Starkey (bo tak naprawdę się nazywa) w 7 lipca 2025 roku skończył osiemdziesiąt pięć lat, a formy i energii może pozazdrościć mu niejeden młodzieniec. Tak więc czekałem na nowy album z niecierpliwością. Long Long Road ukazał się dzień po moich 40. urodzinach. To jego już 22 solowy album. Jeśli ktoś nie zna jego solowego dorobku to naprawdę polecam. W Beatlesach zawsze żył jakby w cieniu jako autor i kompozytor. Cokolwiek przyniósł na próbę zespołu to okazało się być plagiatem, a pozostali członkowie zespołu nie mieli wobec niego litości. Biedak. Dopiero Don’t Pass Me By uważany jest za jego pierwszy w całości napisany utwór i zaakceptowany przez Paula, Johna i George'a. Ale tak naprawdę to Ringo rozwinął się dopiero solowo. Każdy album wart jest uszu. No, ale przejdźmy już może do nowego albumu


Album rozpoczyna się nostalgicznym gitarowym riffem. To kompozycja Returning Without Tears, która utrzymana jest w klimacie ballad przy ognisku. Dodatkowo skrzypce w tle utworu są bardzo miłym akcentem, więc przy pierwszym odsłuchu ciekaw byłem jakie inne instrumenty pojawią się na krążku. Idąc dalej mamy utwór Baby, Don’t Go, który skłania się ku bardziej bardziej tradycyjnym, zachodnim aspektom muzyki country. Tekst jest prosty, ale nostalgiczne partie instrumentalne - zwłaszcza solo gitary akustycznej zaczynające się około 1:42 minuty - są charakterystyczne dla intrygi związanej ze Stanami Zjednoczonymi. Słuchając tego utworu można wyobrazić sobie, że jest się na pustyni podczas podróży słynną Route 66, więc jeśli jesteś fanem Dzikiego Zachodu (jak ja) to polecam Ci ten utwór. Poza samym utworem, tytuł I Don’t See Me In Your Eyes Anymore mnie lekko zaniepokoił. Co z Tobą, Ringo? Tak czy owak: to piękna piosenka, która zawiera melancholijny, plażowy klimat. Można przy niej fajnie pobujać głową. It’s Been Too Long był strzałem w dziesiątkę jeśli idzie o singiel promocyjny. Rozpoczynając się od groovowych riffów gitary akustycznej, kompozycja sprawia wrażenie powrotu do domu, co sugeruje tytuł.

Jeśli chodzi o smutne klimaty to Why brzmi jak kolejnym, melancholijny kawałek country. Początkowo nie bardzo byłem pewien moich odczuć względem niego, ale coś jednak przykuło moją uwagę. W kompozycji tej słychać bardzo delikatną grę na klawiszach. Ten zaś instrument występuje przecież w wielu utworach Beatlesów. A ja uwielbiam brzmienie pianina, więc - jeśli się nie mylę - to myślę, że ten utwór będzie mi się zapętał częściej. You And I (Waste Of Love) na moment odrywa się od smutku, rozpoczynając się łagodniej i delikatniej. Wierny swojemu hasłu Peace & Love, Ringo radośnie śpiewa o uczuciach związanych z byciem zakochanym. Wiele osób powie, że utwory na tej płycie są proste i nie myliłby się, ale właśnie to Ringo chciał nam przekazać. Pierwsze kilka sekund utworu My Baby Don’t Want Nothing zawiera nucenie, które przy pierwszym odsłuchu skojarzyło mi się… Enyą. Nigdy nie przyszłoby mi do głowy w jakikolwiek sposób porównać ją z Ringo. Jednak gdy zaczyna śpiewać, od razu staje się jasne, że to jego kolejna klasyczna piosenka o miłości. I co w tym złego? Niektóre zwrotki, takie jak Every verse I quote for You / Comes true, naprawdę zwróciły moją uwagę, bowiem pokazują jego wielką miłość do żony, Barbary Bach. Wierny charakterystycznej dla gatunku country ucieleśnienia prostych przyjemności miłości i życia, można śmiało powiedzieć, że artysta z powodzeniem uosabia ten gatunek. Kontynuując wątek miłosny, Choose Love jeszcze bardziej ukazuje prostotę wyboru prawdziwej miłości. Chociaż sam temat jest prosty, to szczególnie podoba mi się w tym numerze wykorzystanie fletu, co nadało mu unikatowy charakter. W tle słychać także więcej riffów gitary akustycznej, co nadaje kompozycji smaku. Chyba nie mogliśmy uciec od smutnych tematów. She’s Gone to swobodna ballada, pozornie o stracie. Choć nie jest to powiedziane wprost, ale zastanawiam się, czy ten utwór nie opowiada o pierwszej żonie Ringo, Maureen Starkey Tigrett, która zmarła w 1994 roku. W przeciwnym razie, może to być utwór o stracie w szerszym kontekście, który wciąż wpisuje się w ogólny temat życia. Tytułowy utwór zamyka album. To rzecz o stracie, miłości i życiu. Wręcz idealne zakończenie. Ringo zastanawia się nad upływem czasu i coraz większą otwartością umysłu, 


Wydawać by się mogło, że proste piosenki o miłości są dobre, ale jednak trochę przestarzałe. Jednak w wykonaniu 86-latka, który sam przez to wszystko przeszedł, są jak powiew świeżego powietrza. Koniec końców Ringo pragnie spędzić resztę swoich dni w pokoju i miłości i z pewnością - nie ma w tym nic złego. Co więcej, jest to godne podziwu, a Long Long Road dokładnie to odzwierciedla. Gorąco polecam i czekam na kolejne jego płyty. Może znów w przyszłym roku czymś nas mile zaskoczy?😉 Peace & Love, Ringo! ✌☮ Bartas ✌☮

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Wybierz miłość. Ringo Starr i jego kolejny country'owy album - "Long Long Road".

  Ringo ciśnie do przodu! Ledwo co wydał w roku 2025 świetny album z muzyką country Look Up , a tu już kolejna płyta pojawiła się na horyzon...