czwartek, 7 maja 2026

Prawdziwe poczucie odnowy i odrodzenia. O nowej płycie Foo Fighters "Your Favorite Toy" słów kilka.

 

To prawda, że czekają nas lepsze dni - mówił sam Dave Grohl podczas jednego z niewielu wolniejszych momentów na dwunastym studyjnym albumie Foo Fighters Your Favorite Toy. Albumy zawsze były reaktywnymi dokumentami z życia lidera formacji. Każdy niemal album był odpowiedzią na poprzedni i odzwierciedlał czasy, które go zrodziły. Album But He We Are z 2023 był power-rockową odpowiedzią na popowo zabarwiony Medicine At Midnight z 2021 roku, a także miejscem, w którym można było wyrzucić z siebie żal po stracie świetnego perkusisty, nieodżałowanego Taylora Hawkinsa w 2022 roku. Ten nowy album ukazuje się w okresie zawirowań rodzinnych Grohla i - co w pełni zrozumiałe - skrywa swoej zawirowania pod nieco bardziej nieprzejrzystymi wartwami. Niewiele rewelacji można znaleźć w utworze Window: I’m just a puddle on the ground (...)then I saw Your face there in the window / You were a window cleaner laying in the Sun. Nie ma jednak nic tak naprawdę nieprzejrzystego w przekazie. Your Favorite Toy to zaciekłe potwierdzenie pierwotnej post-grunge’owej mocy Foos, które zachwyci zagorzałych fanów i uderza z impetem w ziemię.


Otwierający Caught In The Echo to ewidentny i natychmiastowy klasyk FF z ostrym staccato, new wave’owymi riffami grunge, ponurym środkiem ósemki oraz stratosferycznym punktem kulminacyjnym, kiedy Grohl wrzeszczy jak opętany: Decide, decide, decide, decide, do I, do I, do I, do I? W Come Of All People oraz dudniącym i hardcore’owym utworze tytułowym mamy zapalający ton melodyjnego garażowego punka. Środek drogi jest ledwo widoczny. Nawet doskonały Window - przerywnik bardziej swobodnego indie rocka z kręcącą się i swobodną melodią - plasuje się w połowie drogi między niedawnymi dokonaniami Queens Of The Stone Age, a wczesnym solowym albumem Franka Blacka. Płyta emanuje prawdziwym poczuciem odnowy i odrodzenia, niezależnie od tego jakie zwroty akcji przyjmie. If You Only Knew to w gruncie rzeczy country blues, ale świeżo odziany w biały denim. Atmosfera kompozycji Spite Shine przypomina rozpędzony i wirujący punkowy koncert w małym klubie, zaś Unconditional obiecuje promyk emocjonalnego światła i przestrzeni w swoich noirowych wersach - Everything hurts / Can’t say what’s on my mind / I’m just not sure - zanim galopem odleci w kanionową chwałę rocka.

Koniec albumu kieruje power-grunge'owe beczki na szersze tematy: mdłą sławę błagalnego Child Actor; coraz bardziej syntetyczny i niestabilny świat w Amen, Caveman. Jednak dominujące poczucie ikony post-grunge'u, która robi wszystko, co potrafi - grając najmocniej w najtrudniejszych chwilach - napędza do działania z pełną mocą. Świetny album!💣 Bartas✌☮

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Prawdziwe poczucie odnowy i odrodzenia. O nowej płycie Foo Fighters "Your Favorite Toy" słów kilka.

  To prawda, że czekają nas lepsze dni - mówił sam Dave Grohl podczas jednego z niewielu wolniejszych momentów na dwunastym studyjnym album...